
Kolekcjonerstwo uczy cierpliwości, a najcenniejsze trofea to te, na które czeka się latami. W mojej domowej bibliotece od dłuższego czasu ważne miejsce zajmuje chorwackie wydanie monografii „Stolnoteniske legende” z 1999 roku. Książka ta, opublikowana lokalnie w Bjelovarze przyleciała do mnie kiedyś z Zagrzebia, a jej niszowy nakład trafił pierwotnie niemal wyłącznie do bałkańskich klubów sportowych, co czyni ją dziś pozycją praktycznie niespotykaną na rynku wtórnym. Oprócz sylwetek światowych mistrzów, ta wersja wyróżnia się unikalnym, regionalnym spojrzeniem na historię tenisa stołowego w byłej Jugosławii i stanowiła bezpośredni fundament pod późniejszą, globalną anglojęzyczną publikację tego samego autora.
Autorem tego dzieła jest Zdenko Uzorinac- postać absolutnie pomnikowa dla tej dyscypliny. Był nie tylko reprezentantem Jugosławii i brązowym medalistą mistrzostw świata z 1951 roku, ale przede wszystkim genialnym dziennikarzem i kronikarzem, który całe swoje życie poświęcił na dokumentowanie losów pingpongowych mistrzów.
Dziś, po kilkunastu latach systematycznych poszukiwań, przekopywaniu zasobów aukcji antykwarycznych i kontaktów z zagranicznymi kolekcjonerami, udało mi się zamknąć ten ważny rozdział w moich zbiorach. Do chorwackiego pierwowzoru dołączyło oficjalne, jubileuszowe wydanie „ITTF 1926-2001 Table Tennis Legends”, które po długiej podróży dotarło do mnie z Pittsburga. Ta monumentalna, niemal 500- stronicowa księga została przygotowana w języku angielskim na zlecenie Międzynarodowej Federacji Tenisa Stołowego z okazji jej 75-lecia. W stosunku do pierwszego wydania treść została znacznie rozbudowana o oficjalną kronikę federacji. Ponieważ ten limitowany nakład nigdy nie trafił do regularnej sprzedaży, a służył jedynie jako oficjalny prezent dla narodowych związków i działaczy, zdobycie egzemplarza w dobrym stanie graniczy niemal z cudem.
Widok obu tych woluminów obok siebie na półce to dla mnie źródło dużej satysfakcji, tym bardziej, że właśnie w 2026 r. obchodzimy 100- tną rocznicę powstania ITTF.
