XV GP: 23 kolejka, 06.02.2026.

W 23 kolejce zagrało dwunastu zawodników. Wygrał kol. Maciek, który przegrał w swoim pierwszym spotkaniu z Dominikiem 0-2 (6-11,4-11), choć nie bez winy była w tym przypadku odklejająca się z deski okładzina. Dodatkowo jak twierdzi lider rozgrywek Dignics na forhandzie nie bardzo mu leży. Jednakże dzięki pomocy Wiesława, który jak zawsze ma przy sobie klej, następne mecze padły już łupem Maćka.

Na drugim miejscu, podobnie jak w poprzednim tygodniu uplasował się po znakomitej grze Bernard, który miał dokładnie taki sam dorobek punktowy co zwycięzca (28 pkt.). Zresztą w bezpośrednim meczu dwójki najlepszych Bernard minimalnie przegrał z Maćkiem 1-2. Dzięki ostatnim dobrym występom Bernard awansował w klasyfikacji na szóste miejsce.

Po świetnym pierwszym meczu Dominika, w którym wyraźnie pokonał faworyta Maćka, w drugim meczu został pokonany przez Mariusza 0-2 (7-11, 8-11). Dominik zagrał zresztą tylko 5 spotkań, resztę oddając walkowerem, gdyż wzywały go obowiązki służbowe. Ostatecznie zajął miejsce dziesiąte.

Z dwupunktową stratą do czołówki zakończył turniej kol. Wiesiek, który rozegrał kolejne dobre zawody. Szczególnie zacięty był pojedynek z Benkiem, w którym Wiesław wygrał pierwszego seta 11-6, by następnego przegrać 9-11. O losach meczu zadecydował więc set trzeci. Bernard miał już trzy piłki meczowe (10-7), ale Wiesiek zdołał doprowadzić do remisu (10-10). Gra na przewagi zakończyła się ostatecznie triumfem Benka 14-12.

Minimalnie za swoim kolegą z drużyny zakończył zawody Mariusz, który doznał tylko 2 porażek przy 9 zwycięstwach. Mariusz toczy zacięta walkę z Dominikiem o czwartą lokatę w Grand Prix. W tej chwili obaj mają identyczny dorobek punktowy. Wiele się jeszcze może wydarzyć.

O miejsce piąte toczyła się walka pomiędzy Pawłem i Czarkiem. Obaj mieli identyczny dorobek punktowy, ale to Czarek ostatecznie zajął wyższą lokatę, mimo że znowu wpadł na salę w ostatniej chwili. Po raz kolejny dostałem lekcję, żeby nie skreślać Czarka zbyt szybko. Niemal po dwóch godzinach od rozpoczęcia zawodów, dokładnie w momencie gdy wykreślałem Cezarego z tabeli wyników, On pojawił się w drzwiach. Od dzisiaj wykreślam Czarka dopiero gdy będę gasił światło.

Po dłuższej przerwie pojawił się kol. Andrzej, który, pod nieobecność Michała, zdobył ważne punkty dla swojej drużyny. Po solidnej grze wyprzedził ostatecznie pięciu zawodników zajmując siódme miejsce w tabeli. Szczególnie zacięty mecz rozegrał Andrzej z Olafem, który minimalnie przegrał 1-2.

Bardzo interesująco było w meczu Sołoducha S.-Kaszubowski. Pierwszego seta wygrał kol. Stefan 11-9, a następnego wygrał Kamil 11-4. W secie decydującym Pan Stefan prowadził już 8-4 i grał popisowo. Sam zresztą powiedział „trochę gwiazdorzę”. I po tych słowach wynik diametralnie się odwrócił, najpierw 8-8, następnie 10-10 i ostatecznie 12-10 dla Kamila. Tego wieczoru Pan Stefan rzeczywiście grał z dużym rozmachem- w kolejnym meczu z Andrzejem rzucał nawet rakietką. 🙂

Na uwagę zasługują również inne ciekawe wyniki: Kamil wygrał z Olafem 2-0. Za to Olaf powetował sobie tę porażkę wygranym meczem z Pawłem 2-1. Mirek natomiast pokonał kol. Stefana 2-0.

Pamiętajcie, że następna kolejka odbędzie się w czwartek 12 lutego.


Wyniki:


Tabele:

15GP_23_kol_tabele

Galeria:

Grand Prix Tenisa Stołowego w Prabutach 2011-2026