
Podczas środowej kolejki grało znowu dziewięciu zawodników. Trzeba przyznać, że frekwencja podczas feryjnych kolejek jest bardzo równa. Zawody podobnie jak poprzednio wygrał kol. Maciek przed Dominikiem i Wieśkiem.
Zacięta rywalizacja toczyła się o miejsce czwarte pomiędzy Mariuszem i Czarkiem. Ostatecznie to Mariusz okazał się lepszy o 1 punkt meczowy.
Kilka meczów było naprawdę interesujących. W spotkaniu Papis-Sołoducha O. (1-2) w trzecim secie było już 9-6 dla Mirka. Ostatecznie zabrakło trochę szczęścia i Mirosław jednak przegrał ten mecz. Olaf zagrał również bardzo dobrze z Dominikem, w którym miał szansę ugrać chociaż jedną partię. Ostatecznie przegrał 0-2 (7-11, 9-11), ale napędził Dominikowi nieco strachu.
Jak zawsze emocjonujący był mecz rodzinny. Tym razem jednak to Olaf wygrał z Ojcem 2-1 i tym samym zrewanżował się za poprzednią kolejkę.
Z kolei w pojedynku Potapowicza z Kosinem w pierwszym secie Dominik prowadził już wyraźnie 6-1 by przegrać tego seta 10-12 i cały mecz 0-2 w setach. Jednak wieloletnie doświadczenie i rutyna robią swoje, szczególnie w najważniejszych momentach.
W całych zawodach na wyróżnienie zasługuje postawa Czarka, który z powodu małego spóźnienia musiał grać mecz za meczem niemal bez przerwy na odpoczynek. Bardzo dobrze zagrał m.in. z Dominikiem, w którym to wygrał pierwszego seta 11-6, a w następnych setach walczył ambitnie, ale ostatecznie przegrał w nich w stosunkach 7-11 i 9-11. Cezary wygrał również ważny pojedynek z Mariuszem 2-1. Naprawdę niewiele zabrakło do czwartego miejsca.
Jedno miejsce niżej od Czarka zajął Paweł, który miał swoją szansę w meczu z liderem Grand Prix. Prowadził już z Maćkiem w drugim secie 10-6 by ostatecznie przegrać go na przewagi 10-12. Szkoda niewykorzystanej szansy tym bardziej, że Paweł grał naprawdę bardzo dobry mecz. No ale właśnie dlatego kol. Maciek jest liderem rozgrywek. Potrafi odwrócić losy niemal każdego nawet najtrudniejszego meczu.
W klasyfikacji generalnej rozgrywek singlowych nastąpiła tylko jedna zmiana- na wyższą pozycję awansował Paweł (z 14 na 13).
W tabeli drużynowej bez zmian. Na szczycie umocniła się dzięki kolejnemu zwycięstwu para Dudalski/Popielarski.
Wyniki:
